Bez tych (ł)apek jak bez ręki

Must have apps in Amsterdam

Obecnie aż 4 biliony ludzi posiada telefon. Dla porównania – „tylko” 3.5 biliona mieszkańców naszej planety używa szczoteczki do zębów. Dotykamy go średnio 85 razy każdego dnia, co można uznać za doznanie niemal erotyczne. Same tylko te liczby pokazują jak ważną rolę w naszym życiu pełni ten wychudzony połyskujący gadżet. Pradziwą jego siłą są aplikacje mobilne.

tym wpisie przedstawię aplikacje na telefon, które musisz mieć wybierając się do Amsterdamu i nie tylko. Z większości z nich korzystam codziennie, inne trafiły do rankingu, bo uratowały mnie w podbramkowej sytuacji. Zapraszam do mojej listy!

 

Meetup

Mobilny dpowiednik pomocnika do spędzania czasu z innymi. Wyobraź sobie, że trafiasz do miejsca gdzie nie znasz nikogo, a pograłbyś w koszykówkę czy po prostu ustawił z kimś na piwo? Nic prostszego! Dzięki Meetup’owi możesz dołączyć do setek grup zainteresowań: koszykarzy, entuzjastów wina, grupy „Loose10kgInMonth”, designerów mody. Wystarczy kliknąć „join Meetup” i w Twoim kalendarzu Google pojawi się „Python programmers breakfast, Saturday 10 AM” czy „Stand up comedy night, Thursday 8 PM”. Na bieżąco śledzisz kto wybiera się na dane wydarzenie. Co ważne apka wespół z Google Maps jak za rękę zaprowadzi cię na miejsce. Zacna idea, która została ubrana w naprawdę przemyślany mechanizm i okraszona ładnym, intuicyjnym designem. No i tysiące ciekawych ludzi z podobnymi do Twoich zainteresowaniami. W moim odczuciu jest to jedna z niewielu aplikacji, których używanie na telefonie może być wygodniejsze niż w wersji na przeglądarki. Uwielbiam!

 

WhatsApp

Genialny komunikator stworzony przez dwóch byłych pracowników Yahoo, w 2014 kupiony przez Facebook za 19 bilionów trumpów. Pewnie głównie dlatego, że szybkością rozwoju i zjednywania sobie użytkowników aplikacja przebiła właśnie FB. Przeciętny użytkownik wysyła przez aplikację 1000 wiadomości miesięcznie. Sukces WhatsApp’a leży w prostocie i intuicyjności, żadnych zbędnych wodotrysków. Tak długo jak masz dostęp do internetu możesz dzwonić, łączyć się przez video call, pisać, wysyłać zdjęcia, zakładać grupy. Co więcej apka korzysta z kontaktów zapisanych w twoim telefonie więc nie musisz wprowadzać czy kopiować ich do niej ponownie – wygodne i praktyczne. Dlaczego WhatsApp jest wyżej na tej subiektywnej liście niż ukochany przez wszystkich Skype? O tym poniżej.

 

Skype

Po prostu nie mogło go tu zabraknąć. Wszechobecny, ma swoje miejsce (choć ciągle nieoficjalnie) w słowniku j. angielskiego. Oferuje bardzo dobrą jakość połączeń video i prawdopodobnie najlepszą na rynku jakość połączeń głosowych VoIP (Voice over Internet Protocol). Pod względem mnogości funkcji nie ma bezkonkurencji, a jego użyteczność w biznesie jest niepodważalna.

W czym więc leży przewaga WhatsAupp’a w tym zestawieniu? Otóż jak to w życiu, jakość ma swoją cenę – w tym wypadku ceną jest zużycie danych. Nie ma ono większego znaczenia, gdy łączymy się przez WiFi. Gorzej kiedy korzystamy z transmisji danych. Z powodu zaawanowanych rozwiązań stosowanych przez Skype połączenie głosowe kosztuje więcej danych niż połączenie przez WhatsApp. Wniosek nasuwa się sam: Skype to taki nasz kolega z pracy, WhatsApp to kumpel poza biurem, z którym włóczymy się po mieście.

 

Google Translate / Tłumacz

Prawdziwy life saver na obczyźnie! Jest to wprawdzie dość standardowy tłumacz, który działa także w trybie offline, ale ma jedną fantastyczną funkcję wyróżniającą go na tle konkurencji. Chodzi mianowicie o możliwość wykorzystania kamery dzięki czemu skanując dokument lub etykietę na produkcie natychmiast otrzymujemy tłumaczenie na wybrany język (nawet czcionka pozostaje taka sama jak w oryginale!). O przydatności tej apki przekonałem się, gdy N. wysłała mnie do supermarketu po len mielony. Kiedy nie wiesz jak jest „len mielony” w obcym języku, a stoisz przed całą półką mielonek – świetna zabawa, porównywalna z samotnym wypadem do escape room’u. Szybki skan telefonem po etykietach i voilà! len ląduje w koszyku. Polecam po prostu mieć ją w telefonie, tak na wszelki wypadek.

 

9292

Apka niezwykle pomocna w codziennym poruszaniu sie po Amsterdamie. Niczym nasze swojskie jakdojade.pl pozwala błyskawicznie znaleźć sposób, by przetransportować nas z jednego miejsca w inne. Dodatkowo na bieżąco wyświetla komunikaty o opóźnieniach czy np. strajkach kierowców autobusów (o tej funkcjonalności dowiedziałem się po 40 minutach oczekiwania na ztuningowanego i elektrycznego Ikarusa 260.04). Oprócz trasy i czasu przejazdu apka kaluluje też taryfę. Co tu więcej pisać, must have dla każdej duszy w AMS.

 

OV-chipkaart

Każdy kto korzysta z transportu publicznego w Amsterdamie zna tą apkę doskonale. Służy ona doraźną pomocą, gdy zapomnimy „odbić” się OV kartą, a nie chcemy stracić pieniędzy. Szybkie wyjaśnienie: OV to karta od płacenia we wszystkich środkach transportu w AMS. Kiedy wchodzimy do autobusu czy pociągu przykładamy ją do czytnika i w tym momencie na naszym koncie zostaje zzablokowana maksymalna taryfa za przejazd (tzn. do ostatniego przystanku, maksymalnie 4 EUR). Jeśli kończymy naszą podróż wcześniej to opuszczając pojazd odklikujemy sie ponownie dzięki czemu pozostała kwota zostaje nam zwrócona ponownie na kartę. Jeśli przez roztargnienie zapomnimy o tym to dzięki aplikacji w prosty sposób możemy szybko odzykać nasze pieniądze.

 

Buienradar

Pogoda w północnej Holandii jest w dużej mierze nieprzewidywalna, ale Buienradar potrafi całkiem dobrze doradzić odnośnie konieczności zabrania ze sobą parasola czy nauszników. Pozwala obserwować radar pogodowy czasie rzeczywistym, z bardzo dużą dokładnością pokazuje, jakich warunków możemy spodziewać się w najbliższych 15 minutach, godzinie, dniu. Możliwy jest podgląd prognozy na najbliższe 14 dni.

 

Weeronline

Bliźniaczo podobna apka do Buienradar, oferująca podobe funkcje i poziom dokładności. Wybór pomiędzy nimi zależy od wizualno-estetycznych preferencji.

 

bol.com

Tutejszy odpowiednik naszego Allegro. Apkę wykonano bardzo estetycznie, a poruszanie się po niej jest intuicyjne, choć korzystanie z wersji na przeglądarki jest moim zdaniem nadal wygodniejsze.

 

Apki – ciekawostki

 

Bikeparking Amsterdam

Szukasz miejsca gdzie mógłbyś zacumować swoje dwa kółka? Ta apka pokaże parkingi rowerowe i miejsca dozwolone w twojej okolicy, ty będziesz spokojny o to, że twoj bicykl nie zostanie usunięty przez odpowienie służby. Sam jeszcze nie korzystałem, ale to kwestia czasu zapewne.

 

Tikkie

Bardzo pomysłowa apka ułatwiająca rozliczanie sie za zakupy w sytuacji, gdzie jedna osoba płaci za resztę grupy. Zespołowe wyjście na piwo, do kina, bilety na koncert, większe zakupy na imprezę – dzięki Tikkie możemy łatwo podzielić rachunek pomiędzy uczestników. Poprzez WhatsApp wysyłany jest link do bramki płatniczej, a nasi „dłużnicy” nie muszą nawet posiadać Tikkie zainstalowanej na swoich telefonach. Do notorycznie zapominalskich znajomych możemy wysłać przypomnienie. Zmyślne i proste w użyciu!

Gdyby jeszcze naliczało odsetki za zwłokę w płatności… Może w wersji PRO 🙂

 

Smokeout – Coffeeshop Map

Tu nie ma co wiele się rozpisywać – apka pomaga zaplanować pielgrzymkę po lokalnych coffee shopach. Dla entuzjastów na pewno solidna pozycja na liście.

 

I to chyba tyle. Umyślnie nie wspominałem o oczywistościach jak Google Maps czy Facebook (określenie Must Have  App nieco chyba jednak na wyrost). Być może też coś mi tu umknęło, będę wdzięczny za wszelkie sugestie, na pewno je tutaj dodam.

Dajcie znać bez jakich apek Wy nie wychodzicie z domu!