Trener personalny w Twoim telefonie.
Inne Lifestyle

Aplikacje treningowe jak trener personalny. Ćwiczymy z komórką!

Ćwiczymy z komórką!

Jesteś początkującym bywalcem siłowni? Karnet dostałeś w prezencie i głupio nie skorzystać? A może jesteś weteranem klubów fitness, a na gryfach sztang wyryły się już twoje linie papilarne? Nieważne jak zaawansowany jesteś, KAŻDY potrzebuje trenera, który pokaże co i jak, poprawi braki w technice, ułoży spersonalizowany plan treningowy. Być może aplikacje treningowe nie zastąpią w pełni trenera personalnego, ale także mogą być bardzo przydatne i całkowicie za darmo! Zobacz jakie apki pomogą Ci osiągnąć upragniony cel.

 

Zestawienie obejmuje tylko te aplikacje, które będą asystować nam podczas treningu i pomagać w wykonywaniu ćwiczeń. Celowo nie ujmuję tutaj programów wspomagających wybór i utrzymywanie odpowiedniej diety, gdyż jest to nieco inna kategoria i przeznaczenie. Zapewniam jednak, że lista aplikacji tego typu pojawi się tutaj niebawem, stay tuned!

Trener personalny w Twoim telefonie.

 

Nike+ Training Club

Pierwsze wrażenie: aplikacja wygląda świetnie. Jest efektownie, ale zarazem bardzo estetycznie i aż chce się zaczynać trening. Wybór nie należy do kategorii prostych, ponieważ ilość dostępnych treningów jest ogromna. Z pomocą przychodzą filtry, dzięki którym szybko znajdziemy odpowiednią opcję dla siebie. 

Jeśli nadal czujemy się lekko zdezorientowani i nie wiemy co wybrać to NTC przyjdzie nam z pomocą sugerując treningi wyselekcjonowane na postawie krótkiej ankiety. Nie masz czasu na godzinną wizytę w siłowni? W NTC znajdziesz zarówno krótkie, 5-10 minutowe treningi bez przyrządów jak i dłuższe, bardziej wymagające, podczas których przydadzą się hantle czy kettleball. Nagrania instruktorów są najlepszymi, jakie widziałem – ćwiczenia demonstrowane są z kilku kamer, dzięki czemu łatwiej jest je odpowiednio naśladować. Oczywiście mamy również możliwość śledzenia naszego progresu. Aplikacja działa także w trybie offline, wystarczy tylko wcześniej pobrać wybrany trening. 

Czy Nike+ Training Club ma jakieś wady? Nieco na siłę doszukuję się jednego minusa – aplikacja nie posiada własnej biblioteki z muzyką, ale za to mamy możliwość korzystania z zasobów zapisanych w telefonie czy np. Spotify. Pomimo to NTC oferuje wszystko czego oczekuję od wirtualnego trenera, dla mnie numer 1 na liście.

 

Sworkit Lite

Wyobraź sobie, że siedzisz w biurze i spędzasz kolejną długą godzinę w tej samej pozycji przed komputerem. Masz na sobie wyprasowaną w kant koszulę i buty, których w żadnym wypadku nie zabrałbyś na bieżnię. W tym momencie wybierasz jeden z predefiniowanych treningów w Sworkit, programujesz czas i poziom trudności i już możesz wykonywać 2 minutowy, lekki stretching (lub np.”Get Moving without Sweating”). Wieczorem, już w odpowiednim outficie, Sworkit poprowadzi Cię przez bardziej wymagające ćwiczenia, które także dostosujesz idealnie do swoich preferencji. 

Pod względem elastyczności i prostoty użycia Sworkit wydaje się być najlepszym wyborem. Nie trzeba tu podawać żadnych początkowych informacji o sobie czy konfigurować konta – po prostu uruchamiamy i już możemy ćwiczyć. Z drugiej strony baza gotowych treningów mogłaby być większa i oferować także ćwiczenia z dodatkowym sprzętem, a nie tylko te z obciążeniem własnego ciała. Niemniej jednak aplikację polecam przede wszystkim tym, którzy mają mniej czasu na treningi. 

Prostota i funkcjonalność Sworkit’a poderwała z kanapy ponad 25 milionów użytkowników, spróbuj i Ty!

Trener personalny w Twoim telefonie

 

7 Minute Workout

Kolejna apka dla zapracowanych. 7 Minute Workout, jak sama nazwa wskazuje, oferuje krótkie, ale intensywne treningi wyłącznie z obciążeniem własnego ciała. Koncepcja ta garściami czerpie z założeń HIIT, a efektywność tej metody w walce z tkanką tłuszczową została poparta dowodami naukowymi. Zaletą treningów zgromadzonych w 7 Minute Workout jest fakt, że można je wykonywać wszędzie – w parku, domu, biurze czy pokoju hotelowym. 30 sekundowe interwały przeplatane są 10 sekundowymi przerwami, wszystko dzieje się dość szybko i intensywnie, ale za to nie ma miejsca (i czasu) na nudę. 

Interfejs jest ładny i przejrzysty, bez zbędnych wodotrysków. Jakość animacji w mojej opinii jest nieco gorsza niż u opisanych wcześniej konkurentów, ale też daje się wyczuć, że 7 WM wcale nie zamierzało z nimi rywalizować w tym względzie. Cel jest tutaj dość jasno określony: ta apka ma dać porządny wycisk i to założenie spełnia w 100%. Dlatego też te treningi mogą okazać się niemałym wyzwaniem dla zupełnie początkujących sportowców. Aplikacja na pewno warta uwagi.

Trener personalny w Twoim telefonie

 

StrongLifts 5×5

Jeśli skakanie i ćwiczenia z masą własnego ciała nie stanowią dla Ciebie wyzwania, a prawdziwym celem życia jest osiągnięcie nadludzkiej siły, to StrongLifts 5×5 będzie idealnym wyborem. Aplikacja wykorzystuje znaną wszystkim bywalcom siłowni metodę 5×5, czyli pięć serii po pięć powtórzeń w każdym z ćwiczeń złożonych. Bazą są ciężkie siady, wyciskania, martwy ciąg i wiosłowania, słowem wszystko to, co faceci lubią najbardziej. 

Najważniejszy jest jednak śledzenie postępów i planowanie kolejnych treningów, a w tym aplikacja sprawdza się doskonale. StrongLifts 5×5 podpowiada jakich ciężarów powinniśmy użyć, ile dokładać każdego tygodnia jak długie powinny być przerwy między ćwiczeniami. W ten sposób można skupić się wyłącznie na treningu, a wszelkie kalkulacje wykona za nas aplikacja. Nasze wyniki są zapisywane w chmurze i wizualizowane w postaci przejrzystych wykresów. 

Z mojej strony ogromny plus dla twórców, że nie zapomnieli także o nieudanych próbach siłowych bojów – aplikacja doradzi jak prawidłowo zareagować w takiej sytuacji, co zmienić w treningu, jakich błędów unikać w przyszłości. StrongLifts 5×5 polecam głównie tym, którzy mają już pewną wiedzę oraz doświadczenie na siłowni i bardziej potrzebują wirtualnego partnera treningowego niż trenera. Ta apka to zdecydowanie coś więcej niż substytut notesu i ołówka. Ocena 4.9 na 5 na Google Play mówi sama za siebie .

Trener personalny w Twoim telefonie
Trener personalny w Twoim telefonie

 

Spitfire Athlete

Spitfire to ukłon w stronę kobiet, które poza tym, że reprezentują płeć piękną, to chcą udowodnić, że jest ona również silna fizycznie. Aplikacja pozycjonowana jest jako numer 1 w USA pod hasłem wyszukiwania „women’s strenght” i jako numer 5, gdy szukane jest hasło „women’s fitness”.

Muszę przyznać, że aplikacja sprawia bardzo pozytywne wrażenie zarówno pod względem wizualnym jak i merytorycznym. Posiada ona zaprogramowane treningi trwające od 4 do 12 tygodni. Każdy z nich ukierunkowany jest nie tylko na osiągnięcie konkretnego celu, ale przede wszystkim na robienie progresu z treningu na trening. Na przykład plan „Warrior” dla początkujących rozpoczyna się od podnoszenia samego gryfu i po kilku tygodniach kończy się na przysiadzie z obciążeniem powyżej masy ciała. Jest to świetna pomoc dla kogoś, kto przez dłuższy czas ćwiczy z tymi samymi hantlami i niespecjalnie wie, jak powinien adaptować mięśnie do kolejnych wyzwań. Same ćwiczenia są całkiem dobrze opracowane i opisane, szata graficzna ucieszy miłośniczki estetyki.

Spitfire Athlete posiada naprawdę fajny klimat, który ma niewiele wspólnego z wybujałym feminizmem i za to ode mnie duży plus. Kolejny już zresztą. Polecam każdej kobiecie znudzonej „skalpelem” i powtarzanym w kółko „Bardzo dobrze ci idzie, już prawie koniec.”

 

JEFIT Workout Tracker

Z JEFIT’em znamy się już od lat. Była to bodajże pierwsza aplikacja siłowniana goszcząca na mojej komórce. Z czasem zastąpił ją genialny w swej prostocie wirtualny notatnik FitNotes, choć obie aplikacje różnią się przeznaczeniem. Podczas gdy FitNotes porywa głównie świetną szybkość obsługi, JEFIT ma do zaoferowania więcej funkcjonalności.

Przede wszystkim wrażenie robi baza ponad 1300 ćwiczeń siłowych, od podstawowych po niezwykle wyszukane wariacje. Logi i raporty z treningów w prosty sposób możemy wysłać do chmury i otworzyć je z dowolnego miejsca czy urządzenia. Apka działa także w trybie offline, więc nie musimy obawiać się o koszt transmisji danych. Ponadto JEFIT posiada bardzo dużą społeczność użytkowników, którzy chętnie pomagają na forum i motywują siebie nawzajem.

Jak zapewne zauważyliście JEFIT to nie jest rasowy trener jak inne aplikacje wymienione w tym wpisie, ale nie tylko z sentymentu uważam, że warto o nim wspomnieć. Pod względem planowania treningów oraz śledzenia postępów to nadal jeden z najlepszych programów na rynku, w dodatku całkowicie darmowy.

Trener personalny w Twoim telefonie
Inne wpisy, które mogą Cię zainteresować:
 
Spodobał Ci się ten post? 
Polub nas na Facebook’u i bądź na bieżąco!

You Might Also Like...