Owsianka dla zapracowanych

Codzienny poranny rytuał mężczyzn pracujących w większości przypadków wygląda podobnie: pobódka, szybki prysznic, kawa na pusty żołądek, kanapka w korpo-kantynie. „Nie mam czasu na robienie jajecznicy i tostów z rana, może jeszcze mam to zjeść w domu?” to najczęstsze usprawiedliwienie. A gdyby tak mieć zdrowe i pożywne śniadanie przygotowane już poprzedniego wieczoru? W dodatku nie na jeden, a na kilka dni do przodu! Panowie, to zbyt proste, by szukać wymówek – oto najprostsza z możliwych owsianka dla zapracowanych!

Do przygotowania śniadania na kolejnych 5 dni potrzebujemy:

  • 1 litr mleka sojowego lub migdałowego
  • 300 g płatków owsianych górskich
  • 100 g lnu mielonego
  • 250 ml wody
  • cynamon
  • owoce według uznania
  • Pojemniczki plastikowe sztuk pięć
Mleko migdałowe lub sojowe – do wyboru

Do pojemniczka wsypujemy 60 g płatków owsianych (6 łyżek stołowych) i 20 g lnu mielonego (2 łyżki stołowe) i zamykamy – czynność powtarzamy 5 razy. Każdego wieczora mieszamy 200 ml mleka i 50 ml wody, wlewamy do płatków, wstrząsamy i wstawiamy do lodówki- o poranku nasza owsianka będzie już gotowa. Właśnie tak, nic nie musimy gotować! Jeśli potrzebujecie to przed spożyciem można ją wrzucić na 1,5 minuty do mikrofalówki, a w tym czasie przygotować wybrane owoce. Polecam mrożone borówki, maliny, wiśnie, czy nawet porzeczki (oczywiście kilka godzin wcześniej powinny one opuścić zamrażalnik, wasze zęby wam za to podziękują). Owsiankę okraszamy szczyptą cynamonu – obniża on poziom cholesterolu, przyspiesza trawienie, reguluje gospodarkę węglowodanów, zapobiegając odkładaniu cukru w postaci tkanki tłuszczowej.

MISSION COMPLETE!

Spożycie nie zajmuje więcej niż kilka minut, spokojnie zdązymy do pracy 🙂

Które mleko roślinne wybrać, sojowe czy migdałowe?

Moja odpowiedź brzmi: to które smakuje wam bardziej! Ich smak różni się dość znacznie od mleka krowiego, a także zapach jest mniej intensywny przez co lepiej nadają się do deserów czy owsianki na słodko. Mleko migdałowe jest bogate w między innymi magnez, wapń, potas oraz cynk, a ponadto jest lekkostrawne i wspomaga nasz układ odpornościowy. Sojowe z kolei to bomba białkowa, niemal taka sama jak w przypadku mleka krowiego. Zwróciłbym tu jednak uwagę na potencjalne ryzyko rozlegulowania męskiego układu hormonalnego, które może mieć miejsce w przypadku spożycia nadmiernie dużych ilości produktów sojowych (w tym mleka). Między innymi dlatego moim osobistym faworytem jest mleko migdałowe, ale oczywiście można je stosować na przemian – choćby nawet dla urozmaicenia.