Udon w Kuchi
Smaki Tasty Berlin

Tasty Berlin: Udon w Kuchi

Czym się różni udon

W ostatnim czasie zdarzyło mi się zarezerwować lot na odpowiedni dzień, ale niepoprawny miesiąc. Nieuwaga połączona z pośpiechem, które kosztują sporo stresu, czasu i telefonowania. Tym razem przez moje roztargnienie przyszło nam stołować się w Kuchi. To doskonały przykład na to, że pomyłka nie zawsze musi okazać się błędem.

Rolls of Fortune • Dim Sum Rotation • 2x udon: Red Chicken, Chili Beef

Utrzymują standard berlińskich azjatyckich lokali. Przystawki 5-6 EUR, udon 9-12 EUR, dania z woka ok. 15 EUR. 

Bogate menu, każdy znajdzie coś dla siebie bez względu na to czy lubi sushi, dania z woka czy sałatki.

Być może, ale raczej na ramen, w Cocolo po godz. 18. 

Niniejszy wpis pragnę rozpocząć ważnym ogłoszeniem: Cocolo Ramen otwarte jest od poniedziałku do niedzieli w godzinach 18-24.

Zastanawiam się, jak wielu spragnionych azjatyckich przysmaków wędrowców trafiło do Kuchi, ponieważ Cocolo było jeszcze zamknięte. Zgadza się, obydwa lokale znajdują się pod tym samym adresem i tak naprawdę Cocolo jest częścią Kuchi. Pech, bo akurat mieliśmy ochotę zasmakować tu cieszącego się znakomitą renomą ramenu. Jako, że kiszki grają coraz głośniejszego marsza, a wnętrze Kuchi wygląda zachęcająco, zapada decyzja: zostajemy.

Czym różni się udon od ramenu? Udon to grubsze, raczej neutralne w smaku kluski, w bulionie, oszczędniejszy w dodatki niż ramen. Słowem: prostszy w formie, łagodniejszy w smaku, czysty jak woda licheńska z sosem sojowym.

Na pierwszy ogień idą „rolki szczęścia (losu?)”, które, zgodnie z obietnicą niesioną w nazwie, istotnie wprawiają nas w dobry nastrój. Wieprzowina i krewetki z makaronem ryżowym, kolendrą i orzechami nerkowca, zawinięte w nieco gumowaty papier ryżowy są naprawdę smaczne i nie pękają przy pierwszym kontakcie. Polecamy, nader udany starter.

Udon Kuchi

Nie zachwyciły nas natomiast pierożki dim sum w liczbie sztuk sześciu, wypełnione odpowiednio: wieprzowiną, krewetkami i warzywami. Pierożki strasznie kleiły się do siebie, ciasto rozpadało, a farsz był taki sobie. Póki co nie mieliśmy jeszcze okazji spróbować w Berlinie naprawdę dobrych dim sum i ten stan się utrzymuje. 

Przyszliśmy na zupę to i mimo przeciwności losu zupę zjemy. Jak udany jest udon? Bez rozdrabniania się na osobne opisy każdej z mis (łagodny Red Chicken i ostrzejszy Chili Beef) napiszę po prostu, że trzymają poziom. Poziom dobry, ale chyba jeszcze nie wybitny. Z pozytywów na pewno kwaśno-pikantny smak Chili Beef, bardzo dobre plasterki mięsa i kiełki sojowe ukryte na dnie misy, miło chrupiące na finiszu. 

Dlaczego więc się czepiamy? Otóż brak tu czegokolwiek, co nadawałoby charakter i wyróżniałoby udon w Kimchi od innych tego typu bulionów w mieście. Odnośnikiem będzie dla nas zawsze udon, którego mieliśmy zaszczyt kosztować w Amsterdamie: absurdalnie aromatyczny (szczypiorek!) z przenikającymi się sojowo-sezamowo-imbirowymi smakami. Ten w Kuchi jest bardzo dobry, ale założę się, że nigdy nie będzie tym „najlepszym jaki jadłeś w życiu”. 

Kuchi jest naprawdę fajnym miejscem z bardzo rozbudowaną kartą dań, każdy powinien tutaj znaleźć coś dla siebie. Jeśli lubisz przysmaki Azji w nieco łagodniejszym wydaniu to tym bardziej Ci się tu spodoba. Dajcie znać, czy sushi jest tam smaczne – my w tej kwestii póki co pozostajemy wierni Omoni

Udon Kuchi

You Might Also Like...