Kosmetyki Rituals – opinia po 3 miesiącach testowania

Z kosmetykami marki Rituals po raz pierwszy spotkałam się w Amsterdamie. Nic w tym dziwnego, wszak jest to holenderska firma, a jej bogato zdobione sklepy można spotkać tutaj w każdej galerii handlowej i na głównych ulicach większych miast. Kosmetyki Rituals były u mnie w użyciu codziennie przez 3 miesiące. Jakie są moje wrażenia po kwartale testowania? Zapraszam do przeczytania poniższego wpisu.

Marka w swojej  ofercie posiada szeroką gamę kosmetyków do ciała, włosów oraz perfumy. Do produkcji wykorzystywane są głównie naturalne składniki oraz olejki. Linie produktów inspirowane azjatyckimi rytuałami pielęgnacji maja na celu zachęcić nas do codziennego domowego SPA.

Nigdy wcześniej nie miałam kosmetyków tej marki dlatego zachęcona pozytywnymi opiniami oraz (a może przede wszystkim) pięknymi opakowaniami postanowiłam je wypróbować. I tak właśnie znalazły się u mnie 2 zestawy:

 

Rituals of Sakura

Seria inspirowana corocznymi obchodami dnia kwitnącej wiśni w Japonii tzw. Cherry blossom lub Sakura. Seria symbolizuje przemijające piękno i ma zachęcać do hedonistycznego cieszenia się życiem. Głównymi składnikami tej linii są kwiaty wiśni i mleko ryżowe.

Rituals of Sakura Rituals of Sakura Rituals of Sakura

Ritual of Sakura

Rituals of Sakura

 

Rituals of Ayurvedic

Motywem tego zestawu jest azjatycka sztuka mądrego kochania. Życiowa równowaga i spokój ducha to podstawa Ayurvedy czyli filozofii życia. W tej serii dominują wonne róże indyjskie i miód himalajski.

Ritual of Ayurveda Ritual of Ayurveda Ritual of Ayurveda
 
KAŻDY ZESTAW SKŁADA SIĘ Z CZTERECH produktÓW:
  • Żel – pianka do mycia ciała
  • Olej – pianka do mycia ciała
  • Peeling
  • Krem do ciała

 

Podsumowanie:

Moje wrażenia z testu produktów Rituals są raczej pozytywne, choć oczekiwania były nieco większe. Kosmetyki na pewno cieszą kobiece oko ekskluzywnym opakowaniem i co najważniejsze są testowane dermatologicznie, nie zawierają parabenów i nie uczulają– tak zapewnia producent. Ja również potwierdzam, że nadają się do mojej bardzo wrażliwej i skłonnej do alergii skóry. Poniżej szczegółowe oceny.

Żel pianka – bardzo mocno się pieni , pokrywając ciało grubą warstwą. Idealnie nadaje się do golenia. Mam jednak nieodparte wrażenie, że jakościowo nie odbiega od tańszych produktów dostępnych na rynku. Ocena: 4/5.

Olej pianka – to olejek, który w połączeniu z wodą zaczyna się pienić. Bardzo fajnie nawilża skórę, natomiast jeśli ktoś woli mocno pieniące się kosmetyki –  ten raczej nie przypadnie mu do gustu. Ocena: 3/5.

Peeling – mój zdecydowany faworyt. Przede wszystkim jest to rzadko spotykanie połączenie drobinek peelingujących z olejkiem, które sprawia, ze oczyszczamy nasze ciało, nawilżając je równocześnie. Ocena: 5/5.

Krem do ciała–  lekka konsystencja, która dość szybko się wchłania, ale efekt nawilżenia mógłby być lepszy. Ocena: 3/5

Jeśli chodzi o minusy to kosmetyki pachną zbyt intensywnie. Pomimo,ze w zamyśle producenta Rituals of Sakura ma nam przypominać zapach wiśni i mleka ryżowego to woń jest wyjątkowo ostra i chyba nieco sztuczna, niewiele wyczuwam tam delikatnego owocu. Jeśli lubicie lekkie, świeże zapachy to kosmetyki Rituals mogą nie przypaść Wam do gustu. Zapach również nie utrzymuje się zbyt długo na skórze. Do mankamentów dodałabym wygórowaną cenę, która może nieco odstraszać. Za opakowanie 4 kosmetyków zapłacimy ok.140 zł.

Na ten moment kosmetyki Rituals można kupić w Polsce w salonach Sephora. Jestem bardzo ciekawa czy firmę pokochają  Polki i czy rozgości się ona na dłużej na drogeryjnych półkach. Myślę, że wśród wielu naturalnych kosmetyków polskich marek (jak np. The Secret Soap ) może to nie być takie proste.

 

 

Inne wpisy, które mogą Cię zainteresować:

SOS dla zniszczonych włosów Moroccanoil
Naturalny balsam do ciała
Olej arganowy

 

Spodobał Ci się ten post? Polub nas na Facebook’u i bądź na bieżąco!